gototopgototop

Ośrodek Rozwoju Osobistego

Tydzień Małżeństwa

Człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego prawdziwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostatecznie przeznaczenie.

Jan Paweł II

Start Archiwum

Warsztaty "Projekt z duchem"

Stowarzyszenie Psychologów Chrześcijańskich O/G oraz Dominik Włoch i Roman Zięba - pielgrzymi, którzy samotnie pokonali ok.3500 km w drodze z Jerozolimy i z Moskwy do Asyżu
zapraszają na:
 
Warsztaty "Projekt z duchem"  dla osób zainteresowanych w jaki sposób ducha samotnego pielgrzymowania stosować do skuteczniejszego osiągania celów w życiu i w sytuacjach zawodowych.
 
Zajęcia odbędą się w siedzibie Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich w Gdyni, ul. Portowa 11 i potrwają dwa dni:
w sobotę 28 stycznia w godz. 15.00 - 19.00
w niedzielę 29 stycznia w godz. 9.00 - 17.00

Jak zapewnić aby projekty podejmowane w naszym życiu zmierzały w stronę sukcesu?
Jak sprawić aby życie, owa tajemnicza alegoria projektu, miało sens i przybliżało dobry finał?
Jak ograniczać niepewność w niepewnych czasach?

Odpowiedzi na te pytania będziemy wspólnie szukać podczas 2-dniowego spotkania opartego na cyklu życia klasycznego projektu. Zajęcia
wykorzystują proces grupowy i prowadzone są z wykorzystaniem technik aktywizujących (ćwiczenia indywidualne i grupowe, case studies,
symulacje).

Ramowy program zajęć:
Dzień 1: KIM JESTEM a KIM NIE BĘDĘ

28.01.2012 godz. 15.00-19.00
- projekt-proces-program, podstawowe definicje zarządzania projektami
- tożsamość i świadomość mocnych i słabych stron - jak wykorzystać?
- czego brakuje tradycyjnemu podejściu projektowemu czas-zakres-budżet?
- wizja sukcesu i sukces wizji - mapa drogi do celu - technika map myśli w projekcie
- test na aktywność półkul mózgowych - jaki jest mój profil i co z tego wynika
- przyjaciel? analityk? wódz? emocjonalny? - czyli każdy ma swoją wartość
- gra projektowa WIEŻA - ćwiczenie symulacyjne w grupach - emocje gwarantowane!

Dzień 2: CZEGO PRAGNĘ i JAK TO OSIĄGNĘ

29.01.2012 godz. 09.00-17.00
- techniki selekcji projektów i definiowania celu
- jak planować - struktura prac, harmonogram i budżet
- co to jest pułapka aktywności i jak jej uniknąć?
- teoria ograniczeń E.Goldratta - jak zamienić system tłoczący na system ssący?
- ryzyko i zmiana w projekcie czyli jak polubić niewiadome
- dobry zespół i dobry lider (o motywacji inaczej)
- co to jest duch projektu czyli o manipulacji i ograniczeniach umysłu
- prawdziwe i pozorne czynniki krytyczne sukcesu projektu


Po ukończeniu warsztatów uczestnik będzie potrafił samodzielnie:
- określić swoje słabe i mocne strony w kontekście podejmowanego celu
- dostrzec potrzebę i wskazać cel, który jest odpowiedzią na tą potrzebę
- przyjąć optymalną strategię osiągnięcia zdefiniowanego celu


Koszt uczestnictwa: 100 zł

Każdy uczestnik otrzyma skrypt, materiały do ćwiczeń i dyplom ukończenia warsztatów. Zapewniamy gorące napoje i ciastka w trakcie zajęć.
Grupa warsztatowa liczy 12 osób. Decyduje kolejność zgłoszeń.

Zgłoszenia prosimy kierować mailem:

Prowadzący:

Roman Zięba
Kierownik projektów, trener zarządzania i konsultant z 10 letnim doświadczeniem w prowadzeniu projektów m.in. dla IBM Polska, instytucji państwowych, banków i organizacji pozarządowych.
Specjalista w dziedzinie zarządzania ryzykiem. Pasjonat mind-mappingu i technik wspomagających kreatywność. Obecnie prowadzi pracownię pisania ikon i pielgrzymuje. Pieszo i bez namiotu pokonał 3 400 km w drodze z Jerozolimy do Asyżu.

Dominik Włoch
Absolwent resocjalizacji UG, pedagog pracujący z młodzieżą. Trener technik kreatywnego myślenia i masażysta. Spędził rok na misji na Madagaskarze. Pielgrzymuje od 12 roku życia. Pokonał pieszo drogę z Polski do Santiago de Compostela, Medjugorie, Jerozolimy, samotnie lub w towarzystwie podopiecznych z domu dziecka. Bez zabezpieczeń przeszedł 3 500 km z Moskwy do Asyżu.

Wprowadzenie:

Statystyki niepowodzeń projektów podejmowanych w biznesie, w technice,w życiu społecznym, są od lat na podobnym poziomie. Niepowodzeniem kończy się 80-90 % z nich. Tymczasem istnieją przedsięwzięcia, które wbrew racjonalnej analizie odnoszą sukces będąc pozornie zaprzeczeniem nauki o zarządzaniu. Tak było z budową największego klasztoru w Europie, a potem z japońskim wydawnictwem Mugensai no Sono ojca Kolbe, szpitalem Dom Ulgi w Cierpieniu ojca Pio czy dziełem Bożego Miłosierdzia Faustyny Kowalskiej. Pomysłom tym nie dawano szansy
powodzenia, a ich samotnych autorów wyśmiewano. Tymczasem okazały się przedsięwzięciami wyjątkowo żywotnymi i rozwijają się nadal, zaskakując żywotnością i rozmachem.
Co decyduje o sukcesie tych projektów? Jeżeli współczesne zarządzanie projektami jako część cywilizacji technicznej służy jedynie ograniczaniu niepewności rezultatu, to pojawiają się pytanie: "Czy można do osiągnięcia celu w projekcie wykorzystać ów tajemniczy czynnik, który pojawia się podczas samotnego pielgrzymowania - owo silne i trudno wyrażalne prowadzenie, które jest związane z paradoksem pójścia dalej przez zaprzeczenie sobie?"

Czego brakuje współczesnemu racjonalnemu podejściu, opartemu na samym dynamicznym trójkącie parametrów CZAS-ZAKRES-BUDŻET?" Szukając odpowiedzi przychodzi nam pójść pod prąd, cofnąć się do ukrytej bądź ukrywanej prawdy o nas samych. Kolejność etapów w drodze do sukcesu jest być może inna niż uczono nas w szkole. Otóż najpierw mam dowiedzieć się tego KIM JESTEM? (i kim nigdy nie będę). Dopiero po uzyskaniu odpowiedzi mogę przejść do kroku drugiego, jakim jest postawienie sobie pytania DOKĄD MAM IŚĆ? I dopiero gdy znajdę tą drugą odpowiedź mogę przejść do etapu trzeciego, jakim jest CAŁKOWITE POŚWIĘCENIE SIĘ MOJEMU CELOWI.

Doświadczenie samotnego pielgrzymowania uczy, że cel jest do osiągnięcia, jeśli wiedząc kim jestem podejmuję właściwy cel i całkowicie się mu poświęcam.

Jesteśmy często pytani, jak to możliwe że porzuciliśmy pracę, mieszkania i bliskich na długi czas i po prostu poszliśmy sobie w drogę. Tymczasem było dokładnie odwrotnie. Nikogo ani niczego nie porzucaliśmy bo silnie poczuliśmy wezwanie i za nim poszliśmy.
Usłyszeliśmy odpowiedź na pytanie o cel i posłuszni wezwaniu wyruszyliśmy mu na spotkanie. A więc problem pozostawiania czegokolwiek nie istniał bo cel drogi, gdy jest prawdziwy, pociąga z siłą nie pozostawiającą miejsca na zawahanie czy wątpliwości. To drugi z trzech etapów. Trzecim było zawierzenie i poświęcenie się wskazanemu celowi. W ten sposób osiągnęliśmy Asyż po blisko czterech tysiącach kilometrów samotnej drogi.

Skąd wiedzieliśmy, że ów tajemniczy głos był prawdziwy i prowadził do dobrego celu?
O tym opowiemy na naszym spotkaniu.

Zapraszamy!
Dominik Włoch i Roman Zięba oraz CPP SPCh O/G
www.idzieczlowiek.pl